Autorka: Robin Brande
Tytuł: Szkoła, miłość i inne diety
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 336
Ocena: 10/10
Opis książki
Recenzja
Opis książki
Cat jest bystra, przebojowa i zabawna. Ale nie jest szczupła. To się jednak zmienia, kiedy dziewczyna realizuje naukowy projekt - „powrót do prehistorii”. Teraz Cat żyje i odżywia się jak człekokształtne, czyli zero chipsów, telefonów, telewizji czy samochodów. Życie prehistorycznej dziewczyny nie jest łatwe, choć ma też niewątpliwe plusy. Kiedy waga Cat spada, na horyzoncie pojawiają się chłopcy, randki, pierwsze pocałunki i Matt McKinney - kiedyś najlepszy przyjaciel, obecnie największy wróg.
Pełna humoru książka dla młodzieży. Odchudzanie i ekologia na wesoło!
Nie mogłam się powstrzymać od
przeczytania tej książki do końca, mimo tego, że było dobre po północy.
Mimo tych 329 stron - które zapewne nie są dla większości wysiłkiem, ale
co jak co, ja jestem dość wybredna co do książek - było warto być niewyspanym dziś rano.
A więc o czym jest książka? Jak powyżej fabuła wyjaśnia - o dziewczynie Catherine Locke, na którą potocznie mówią Cat (pomijając jej przyjaciółkę Amandę, która bardzo często mówi na nią Kit Cat).
Cat jak i reszta uczniów biorących udział w lekcjach profesora Fizera, mają za zadanie przedstawić swój projekt na podstawie rysunku, który zostanie wylosowany - nie mogą pokazać tego nikomu a jedynie konsultacje są dozwolone z profesorem, choć Cat i tak ujawnia to Amandzie i rodzicom. I tu właśnie zaczyna się przygoda głównej bohaterki gdzie jej świat dosłownie się zmienia. Za sprawą projektu, Locke zaczyna zdrowy tryb życia dzięki czemu chudnie, ma energię itp. Jednak to są plusy jej pracy i dodatkowe prywatne osiągnięcia.
Kiedy Cat jest znacznie szczuplejsza pojawiają się chłopcy. Pierwszy jest Greg, który nie przepada bohaterce do gustu, jednak Amanda prosi o jedną szansę dla niego. Kiedy jednak rzeczywiście nic z tego nie wypala, na bal zaprasza ją Nick. On także jest odrzucony przez Cat.
Locke nie poddaje się, choć można by rzec, że jej projekt staną w miejscu. Nie, kiedy konkurencją jest Matt McKinney - kiedyś przyjaciel a teraz wróg.
Locke nie poddaje się, choć można by rzec, że jej projekt staną w miejscu. Nie, kiedy konkurencją jest Matt McKinney - kiedyś przyjaciel a teraz wróg.
Książka niesamowicie pokazuje życie
dzisiejszej nastolatki. Główna bohaterka w pewnym stopniu przypomina
mnie, co bardzo mnie "przekupiło". Aczkolwiek książka opowiada, że świat
nie musi się kręcić tylko wokół technologii, niezdrowej żywności itp.
Pani Brande ciekawie pokazała tok myślenia Cat - proste zdania, które
wyglądają rzeczywiście jak myślenie nastolatki - co jest jedną z
głównych rzeczy w wyborze książki do czytania dla mnie.
Nie
potrafię określić dlaczego ta książka aż tak bardzo do mnie przemówiła.
Wiem jednak, że mogę ją polecić bez żadnych zastrzeżeń, chociaż pojawiają się dla mnie zbytnio niezrozumiałe błędy takie jak wiek i klasa do której chodzą. Jednak zbytnio mi - oczywiście komuś może - to nie przeszkadzało i początkowo wcale nie zwróciłam na to uwagi.
O głównej bohaterce mogę powiedzieć dużo, jednak ujmę to tak: postać bardzo ciekawa i nie jest idealna co wcale nie jest skrywane. Tak więc czytelniczki nie mogą czuć się pokrzywdzone swoim wyglądem, zachowaniem itd. Zaimponowała mi umiejętnością dążenia do obranego celu i odpornością na wszelkie zbędne uwagi ze strony rówieśników, choć także się rozklejała. Tak więc Cat zasłużyła u mnie na dużego plusa.
Nie jest ujawnione na samym początku dlaczego między Cat a Mattem istnieją takie relacje a nie - jak następnie się dowiadujemy - przyjaźń. Przez co nie mogłam się dosłownie oderwać od książki. Bardzo przyjemnie się czyta, doskonała na nudne wieczory obyczajówka. Zwłaszcza dla moli książkowych.
O głównej bohaterce mogę powiedzieć dużo, jednak ujmę to tak: postać bardzo ciekawa i nie jest idealna co wcale nie jest skrywane. Tak więc czytelniczki nie mogą czuć się pokrzywdzone swoim wyglądem, zachowaniem itd. Zaimponowała mi umiejętnością dążenia do obranego celu i odpornością na wszelkie zbędne uwagi ze strony rówieśników, choć także się rozklejała. Tak więc Cat zasłużyła u mnie na dużego plusa.
Nie jest ujawnione na samym początku dlaczego między Cat a Mattem istnieją takie relacje a nie - jak następnie się dowiadujemy - przyjaźń. Przez co nie mogłam się dosłownie oderwać od książki. Bardzo przyjemnie się czyta, doskonała na nudne wieczory obyczajówka. Zwłaszcza dla moli książkowych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz