Autor: Maggie Stiefvater
Tytuł: Drżenie
Seria: Drżenie
Tom: pierwszy
Seria: Drżenie
Tom: pierwszy
Wydawnictwo: Wilga
Ilość stron: 459
Ocena: 10/10
Opis książki
Zapada zmierzch, robi się coraz zimniej, chłopak staje się wilkiem, a ona...?
Współczesna opowieść o wilkołakach? Tak! A w niej miłość, przyjaźń, wielka samotność, okrucieństwo, poświęcenie i ból.
Kiedy zapada zmierzch i robi się coraz zimniej, niektórzy ludzie stają się wilkami. Grace odkrywa, że musi walczyć o wilkołaka Sama, którego pokochała. Zagrażają mu myśliwi i mróz, który może sprawić, że Sam nigdy nie odzyska ludzkiej postaci.
Książka... Cóż, nie potrafię opisać. To trzeba przeczytać by zrozumieć co czułam po jej zakończeniu.
Akcja toczy się w Minnesocie, a dokładniej w miasteczku Mercy Falls. Główna bohaterka, Grace, będąc małą dziewczynką została ściągnięta z huśtawki i zawleczona przez wilki do lasu, gdzie prawdopodobnie czekała na nią śmierć. Ona jednak już na samym początku się poddaje i sama się dziwi, dlaczego nie czuje strachu. Nie ma bladego pojęcia, co takiego jest nie tak. Grace spotyka także wilka, który ratuje jej życie.
Przez sześć lat Grace wygląda swojego wilka, tego który ją uratował. Czuje się niezwykle do niego przywiązana, co okazuje choćby poprzez nakłamanie policjantowi, aby przestano strzelać do wilków. Tego samego dnia, nasza bohaterka dowiaduje się pewnego sekretu i przeżywa bliskie spotkanie ze swoim wilkiem... w ciele człowieka. Teraz oboje muszą zrobić wszystko, aby zwalczyć przeszkodę między byciem ze sobą, którą jest wilcza natura.
Grace także ma wiele problemów dotyczących jej samej, nawet w temacie wilków. Zostaje ona także ugryziona przez wilkołaka, jednak nie zamienia się jak reszta. Bohaterowie w pewnym momencie obierają pewną hipotezę i próbują znaleźć lekarstwo, aby ponownie nie zmieniać się w wilka.
Maggie Stiefvater nie oszczędziła tu także mocnych wrażeń, na przykład śmierć jednego z bohaterów bądź zaskakujący obrót spraw, jeżeli chodzi o Sama. Koniec natomiast niezwykle mnie wzruszył, dlatego postanowiłam pożyczyć od koleżanki kolejną część, jaką jest "Niepokój". Szczerze powiedziawszy, nie tylko przy końcu niemal się popłakałam. W środku także były ckliwe momenty, tak samo jak te radosne czy pełne grozy. Książka po prosty przesiąka rozmaitymi emocjami i czyta się ją naprawdę bardzo szybko. Nie chcę jednak opisywać zbyt wielu wydarzeń i psuć Wam frajdy, którą naprawdę tutaj można znaleźć.
Głównym tematem książki są wilki, co zapewne od razu da się rozpoznać. Chodzi tu także o wątek miłosny, między Grace a Samem. Pojawia się tu wiele dramatycznych scen i książka naprawdę zaskakuje. Autorka , jak wspominałam, wydobyła ze słów prawdziwe emocje i są one naprawdę odczuwalne. Okładka także jest bardzo klimatyczna; biel wprowadza w bardzo mroźny klimat a czerwień być może jest oznaką uczucia głównych bohaterów.
Ciekawym faktem jest to, że w każdym rozdziale jest napisane ile stopni mniej więcej jest na dworze. Przyznam szczerze, że było to miłym zaskoczeniem a także małą rozrywką, ze tak to ujmę.
Po wielu przeczytanych recenzjach, tuż przed rozpoczęciem czytania książki miałam totalny mętlik. Były negatywne opinie o tej książce, jednak także pojawiały się pozytywne. Ja jednak uważam, że książka jest niesamowita i nie bez powodu nazwana została Bestselerem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz